Witam, kochani! (´>ω<`)

Przed chwilą wróciłam ze szkoły, od razu biorę się za edytowanie notki
którą zaczęłam już pisać przedwczoraj, pomagał mi też Mariusz.
To będzie najdłuższa notka którą upublicznię na moim blogu.


Przed chwilą wróciłam ze szkoły, od razu biorę się za edytowanie notki
którą zaczęłam już pisać przedwczoraj, pomagał mi też Mariusz.
To będzie najdłuższa notka którą upublicznię na moim blogu.
Niedawno zaproponowano mi zrobienie notki o mnie i o Mariuszu.
Opisać, jak się poznaliśmy itp. Postanowiłam
Opisać, jak się poznaliśmy itp. Postanowiłam
spełnić tę prośbę właśnie dzisiaj, bo dziś mija rok odkąd
jesteśmy razem. Przy okazji opiszę Wam jak przebiegała
nasza przyjaźń i jak się w sobie zakochaliśmy. ( ´ ▽ ` )ノ
Zacznę od tego, jak się poznaliśmy. Otóż znamy się od zerówki, chodziliśmy
razem do tej samej grupy, a nasze mamy znały się już od dawna. Początkowo
nie przykuwałam na nim swojej uwagi, jednak Mariusz lubił wtedy spędzać
ze mną czas i chciał się ze mną bawić. Kręcił się w pobliżu mnie i moich
koleżanek, często był nachalny, wpraszał się do zabawy. Czasami
byłyśmy poirytowane i miałyśmy go już dosyć. (o_o')
Gdy zostaliśmy przyjęci do szkoły podstawowej, pamiętam jak poszłam
z mamą do szkoły przeczytać listę klas. (*^▽^*) Zostałam przydzielona do klasy I ,,B".
Cieszyłam się wtedy, że nie będę się uczyła z natrętnym kolegą, bo on
był zapisany do klasy I ,,C". W czasie nauki w podstawówce wcale
nie zwracaliśmy już na siebie uwagi, nie rozmawialiśmy ani się nie
spotykaliśmy mimo że mieszkaliśmy od siebie 2 minuty drogi.
Do czasu...

Kiedy nasz rocznik kończył naukę w szkole podstawowej, w naszym
mieście utworzono nowe gimnazjum o profilu plastycznym. Bardzo się
ucieszyłam, bo interesowałam się plastyką, Mariusz też chciał się nią zajmować.
ucieszyłam, bo interesowałam się plastyką, Mariusz też chciał się nią zajmować.
Gimnazjum pełniło funkcję w budynku liceum które znajduje się dosłownie
nieopodal naszych mieszkań. Bardzo opłacało nam się tutaj zapisać. :3


Tuż po rekrutacji zorganizowane zostały plenery malarskie
dla nowej klasy w Ciechanowieckim muzeum, Podczas tych
plenerów poznałam bliżej ludzi z którymi miałam się uczyć i zawarłam
nowe przyjaźnie. Zaprzyjaźniłam się z dziewczynami. Trzymałam się
plenerów poznałam bliżej ludzi z którymi miałam się uczyć i zawarłam
nowe przyjaźnie. Zaprzyjaźniłam się z dziewczynami. Trzymałam się
z nimi, a z Mariuszem byliśmy tylko na 'cześć'. Raz odwalił taką akcję, że
pod namową kolegów wlepił mi gumę we włosy. Wtedy nie spodziewałam
się że pokocham takiego idiotę! Pamiętam jak dowiedział się o
tym dyrektor i Mariusz musiał mnie przepraszać przed całą klasą.
O dziwo po paru miesiącach zaprzyjaźniłam się z nim i zaczęliśmy
pod namową kolegów wlepił mi gumę we włosy. Wtedy nie spodziewałam
się że pokocham takiego idiotę! Pamiętam jak dowiedział się o
tym dyrektor i Mariusz musiał mnie przepraszać przed całą klasą.
O dziwo po paru miesiącach zaprzyjaźniłam się z nim i zaczęliśmy
spędzać coraz więcej czasu ( ´ ▽ ` ). Razem z nim i z koleżankami spotykaliśmy
się, mieliśmy wiele tematów do rozmów, często siedzieliśmy razem w ławce
i zawsze stawaliśmy nawzajem w swojej obronie i wspieraliśmy się.
Właśnie wtedy najbardziej zbliżyłam się do Mariusza, zaczęliśmy się do
siebie przesiadać na lekcjach. Najlepiej się z nim rozumiałam i nawzajem
śmieliśmy się z dosłownie wszystkich naszych żartów. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi do dziś.
Nawet w kościele nie mogliśmy powstrzymać się od rozmawiania. Zawsze na każdej
pracy klasowej mu pomagałam bo nie za bardzo radził sobie z nauką. Zawarliśmy razem wiele
przyjaźni z różnymi ludźmi, spotykaliśmy się z nimi. Pamiętam codzienne spotykanie się
w wakacje, Halloween, kolędowanie, spacery, oglądanie horrorów, jedzenie chińskich zupek,
malowanie włosów bibułą, sesje zdjęciowe, wypady na pizzę, na plażę...
Pamiętam gdy przyszedł do mnie o 3:00 w nocy pokazać mi że po raz pierwszy zrobił kolczyk
w wardze, nigdy tych chwil nie zapomnę.(*^o^*)
Wydaje mi się że większość podejrzewała, że Mariusz jest we
mnie zakochany. Pamiętam jak chłopcy z klasy mu dokuczali, była taka
sytuacja że pomazali mu cały piórnik pisząc: "Kocham Natalkę", hahaha.
Wszyscy byliśmy bardzo dziecinni, zachowywaliśmy się jak
niewyżyci i gadaliśmy głupoty, najczęściej jakieś sprośne. Robiliśmy różne żarty,
krzyczeliśmy, dzwoniliśmy do ludzi na wycieczkach i nie tylko... (●´艸`)

Właśnie wtedy najbardziej zbliżyłam się do Mariusza, zaczęliśmy się do
siebie przesiadać na lekcjach. Najlepiej się z nim rozumiałam i nawzajem
śmieliśmy się z dosłownie wszystkich naszych żartów. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi do dziś.
Nawet w kościele nie mogliśmy powstrzymać się od rozmawiania. Zawsze na każdej
pracy klasowej mu pomagałam bo nie za bardzo radził sobie z nauką. Zawarliśmy razem wiele
przyjaźni z różnymi ludźmi, spotykaliśmy się z nimi. Pamiętam codzienne spotykanie się
w wakacje, Halloween, kolędowanie, spacery, oglądanie horrorów, jedzenie chińskich zupek,
malowanie włosów bibułą, sesje zdjęciowe, wypady na pizzę, na plażę...
Pamiętam gdy przyszedł do mnie o 3:00 w nocy pokazać mi że po raz pierwszy zrobił kolczyk
w wardze, nigdy tych chwil nie zapomnę.(*^o^*)
Wydaje mi się że większość podejrzewała, że Mariusz jest we
mnie zakochany. Pamiętam jak chłopcy z klasy mu dokuczali, była taka
sytuacja że pomazali mu cały piórnik pisząc: "Kocham Natalkę", hahaha.
Wszyscy byliśmy bardzo dziecinni, zachowywaliśmy się jak
niewyżyci i gadaliśmy głupoty, najczęściej jakieś sprośne. Robiliśmy różne żarty,
krzyczeliśmy, dzwoniliśmy do ludzi na wycieczkach i nie tylko... (●´艸`)

Wtedy jeszcze ubieraliśmy się normalnie, ja tylko interesowałam się
Japonią i stylami, ale byłam w trakcie wcielania ich w swoje życie, bo
robiłam to bardzo stopniowo. Zapytywaliście mnie, jak to zaczęło się
z wyglądem Mariusza. Zdecydowałam że opowiem Wam te początki
i przy okazji jeszcze bardziej rozwinę ten temat.
To może wydawać się dziwne i śmieszne, ale film "Sala Samobójców"
dużo wtedy wniósł do naszego życia i przyjaźni. (o_o). Po obejrzeniu filmu nasza
grupka zaczęła się nim strasznie jarać. Nic tylko puszczanie piosenek
"Turn me on" i gadanie w kółko, jaki to Dominik jest śliczny. HAHAHAHAHA. (´艸`*)
dużo wtedy wniósł do naszego życia i przyjaźni. (o_o). Po obejrzeniu filmu nasza
grupka zaczęła się nim strasznie jarać. Nic tylko puszczanie piosenek
"Turn me on" i gadanie w kółko, jaki to Dominik jest śliczny. HAHAHAHAHA. (´艸`*)
Wtedy i Mariusz zaczął się tym interesować, zastanawiał się nad
zmianą stylu. Razem z koleżankami nakierowałyśmy go i doradzałyśmy
mu odnośne wyglądu. Mariusz zaczął zapuszczać włosy
i od razu zaczął zmieniać swój wizerunek. Nie obyło się od wrednych
komentarzy ze strony innych ludzi, ale my zawsze przy nim byłyśmy.(。・ω・。)
Razem z koleżankami szukałyśmy w internecie podobnej gry z awatarami
jak w "Sali Samobójców". Po długim poszukiwaniu to właśnie ja znalazłam
grę, gdzie tworzy się własną postać i rozmawia się w chatroomach
z ludźmi z całego świata. Ja, moje koleżanki i Mariusz zaczęliśmy w nią grać.
Poznaliśmy tam wiele ludzi, mamy nawet do dziś kontakty z niektórymi,
jednak ta gra przyniosła nam wiele niekorzyści. Te znajomości, fałszywi ludzie,
przyjaźnie i ślepe dziecinne miłości... Gra odegrała bardzo wielką rolę w naszym życiu.
Siedzieliśmy w domu przed komputerami całymi dniami. Często opowiadaliśmy
o internetowych przyjaciołach... Mariusz zawarł pewną znajomość,
był tak nią zaślepiony że odstawił wszystkich na drugi plan. Nie był
świadomy tego, że osoba z którą pisze oszukuje go i wykorzystuje.
Przez tę grę też znajdowałam się w podobnej sytuacji ale szybko
spostrzegłam się, że muszę to zakończyć, Mariusz dalej w tym tkwił,
wszyscy czuliśmy się przez niego wymienieni. Wszyscy wokół go ostrzegali
i odradzali tę znajomość jednak on był po prostu zapatrzony w monitor.
Ta okropna sytuacja trwała około rok. Przez cały ten czas powstało niewyobrażalne
wiele kłótni, kłamstw... A ja znienawidziłam tę grę.
Żaliłam się ludziom z internetu co się działo z moim przyjacielem. Wtedy już
tylko się kolegowaliśmy. W końcu nadszedł czas, gdy zrozumiał w końcu
że znajomość z tym człowiekiem nie ma sensu i zerwał kontakt.
Nasza przyjaźń zaczęła się odbudowywać. Wydawało się, że będzie jak dawniej.
Nagle zaczęliśmy się do siebie zbliżać, przytulać,całować w policzek itp.
z dnia na dzień coraz bardziej... Każdy wokół nas mówił: 'zachowujecie
się jakbyście byli parą!'. Postanowiliśmy spróbować. Pamiętam tę
rozmowę pod cukierenką, a jak się wstydziliśmy... hahahaha.(≧▽≦)
Ten związek to też zasługa koleżanki której zwierzałam się wcześniej.
Jak się potem okazało, ona opowiadała Mariuszowi o tym, że się przejmuję
i że się jej żalę na jego temat, wywnioskowała że się w nim zakochałam,
co wtedy nie było prawdą. No ale jednak można powiedzieć że ona ma coś
z tym wspólnego. Justyna jeśli to czytasz to Cię pozdrawiamy. (^ _ ^) ~ haha.

Na początku związku czuliśmy się troszkę nieswojo... Zastanawialiśmy
się czy to ma sens. Była też garstka ludzi, która nie popierała tego naszego związku,
ale większość mówi że do siebie pasujemy. Chodziliśmy razem do klasy 3 lata,
ja dalej kontynuuję szkołę plastyczną, a Mariusz uczy się w zawodówce.
Uznaliśmy że będzie lepiej jak zapisze się na fryzjera, bo on interesuje się fryzjerstwem.
Szkoda że teraz spędzamy ze sobą mało czasu przez te szkoły. Mariusz często do mnie
przychodzi i przesiaduje do późna, przez to kłócę się ze swoimi rodzicami XD.
Od samego początku zaimponował mi swoim poczuciem humoru i tym że ma swój styl
i nie wstydzi się tego kim jest tak samo jak ja. Kocham gdy razem leżymy przed
telewizorem i gdy cały czas chce dodawać papryczkę chilli do różnych dań.
Uwielbiam jego miny i jego wymyślanie głupot. Nie można go nie kochać, haha.( ´∀`)

Jesteśmy szczęśliwi i czujemy się dobrze przy sobie.
Oczywiście są czasami wzloty i upadki, ale my mamy nadzieję że uda się
nam długo przetrwać razem, haha. Jedno wiemy-z nikim tak dobrze się nie dogadamy
jak ze sobą i z nikim nie przeżyjemy tyle chwil.
Mariusz, pamiętasz te zdjęcia i włamy na photobloga? (´∀`).o♥♡



Kochamy się baaardzo. (“⌒▽⌒”)
Zaraz właśnie do mnie przyjdzie, pewnie zjemy nasze ulubione ostre chińskie zupki.
Mam nadzieję że Was nie zanudziliśmy tą długą notką... Dziękujemy wszystkim za życzenia (。・ω・。)ノ
z dnia na dzień coraz bardziej... Każdy wokół nas mówił: 'zachowujecie
się jakbyście byli parą!'. Postanowiliśmy spróbować. Pamiętam tę
rozmowę pod cukierenką, a jak się wstydziliśmy... hahahaha.(≧▽≦)
Ten związek to też zasługa koleżanki której zwierzałam się wcześniej.
Jak się potem okazało, ona opowiadała Mariuszowi o tym, że się przejmuję
i że się jej żalę na jego temat, wywnioskowała że się w nim zakochałam,
co wtedy nie było prawdą. No ale jednak można powiedzieć że ona ma coś
z tym wspólnego. Justyna jeśli to czytasz to Cię pozdrawiamy. (^ _ ^) ~ haha.

Na początku związku czuliśmy się troszkę nieswojo... Zastanawialiśmy
się czy to ma sens. Była też garstka ludzi, która nie popierała tego naszego związku,
ale większość mówi że do siebie pasujemy. Chodziliśmy razem do klasy 3 lata,
ja dalej kontynuuję szkołę plastyczną, a Mariusz uczy się w zawodówce.
Uznaliśmy że będzie lepiej jak zapisze się na fryzjera, bo on interesuje się fryzjerstwem.
Szkoda że teraz spędzamy ze sobą mało czasu przez te szkoły. Mariusz często do mnie
przychodzi i przesiaduje do późna, przez to kłócę się ze swoimi rodzicami XD.
Od samego początku zaimponował mi swoim poczuciem humoru i tym że ma swój styl
i nie wstydzi się tego kim jest tak samo jak ja. Kocham gdy razem leżymy przed
telewizorem i gdy cały czas chce dodawać papryczkę chilli do różnych dań.
Uwielbiam jego miny i jego wymyślanie głupot. Nie można go nie kochać, haha.( ´∀`)

Oczywiście są czasami wzloty i upadki, ale my mamy nadzieję że uda się
nam długo przetrwać razem, haha. Jedno wiemy-z nikim tak dobrze się nie dogadamy
jak ze sobą i z nikim nie przeżyjemy tyle chwil.
Mariusz, pamiętasz te zdjęcia i włamy na photobloga? (´∀`).o♥♡


Kochamy się baaardzo. (“⌒▽⌒”)
Mam nadzieję że Was nie zanudziliśmy tą długą notką... Dziękujemy wszystkim za życzenia (。・ω・。)ノ
Pozdrawiamy (。´∀`)ノ














Śliczna z Was para *o* życzę powodzenia w związku :3
OdpowiedzUsuńJakie to urocze. Przyjemnie sie czytało :3
OdpowiedzUsuńŻycze wam powodzenia!
Kocham Cię natalia jesteście śliczni poprostu śłiczne poniacze , o3o
OdpowiedzUsuńAww *.* Jak słodko ^.^
OdpowiedzUsuńTak z ciekawości jaka to strona o którj wspominałaś? ;-;
Jezu to takie urocze.Normalnie przez całą notkę się uśmiechałam xD Wiem co to znaczy uzależnienie przez grę...mi udało się przestać wiązać z internetowymi ludźmi prawie 3 lata...Ale Wam się udało i jeśli to przeszliście to nie jedną sytuację przetrwacie c: Powodzenia i gorące pozdrowienia dla Was <3
OdpowiedzUsuńCudownie razem wyglądacie *____*
OdpowiedzUsuńDużo szczęścia ^^
dokładnie ! dużo szczęścia ^^
UsuńSzczerze to wam strasznie zazdroszczę :3 Oby tak dalej <3
OdpowiedzUsuńPopieram przedmówczynię, słodkie to ;3
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że mi sie to nie przytrafia i nie przytrafi ;c
Przez cały czas czytanie tej notki uśmiechałam się i czasem nawet łza mi poleciała.Ale to tylko dlatego że,zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńPS.Jesteście najsłodszą parą,którą widziałam. :)
Jejku, widać że naprawdę się kochacie, to takie słodkie <3
OdpowiedzUsuńŻyczę wam szczęścia w związku, oby tak dalej! :*
Zapraszam do mnie [KILK]
śliczna z was para < 3
OdpowiedzUsuńoby tak dalej :*
Gratuluję :D
Świetna z was para 。◕‿◕。
OdpowiedzUsuńŻyczę by wasz związek przetrwał jak najdłużej i gratuluję rocznicy! <3
Pasujecie do siebie. Przeciwieństwa się przyciągają. Bardzo miło się czytała na początku myślałam że nie przeczytam do końca a tutaj nawet nie zauważyłam kiedy skończyłam (;*△*;)
Mam jeszcze pytanie. Czy to chodzi o IMVU (tą stronę gdzie można tworzyć avatary i pisać z innymi w chatroomach)?
Ja odpowiem :D Tak to było imvu :D
UsuńTo ja jestem tą Justyną <3 możecie mnie kochać <3 huehuehue <3
OdpowiedzUsuńKocham was misiaczki <3 i ciesze się, że tyle razem przetrwaliście :3
hahaha <3
UsuńTo takie wzruszające T^T <3 Przy okazji, dziwnie się złożyło, ale też grałam w IMVU, zaprzyjaźniłam się tam z kimś, kogo znam do dziś (niestety nie spotkałyśmy się nigdy T^T) i to była twoja przyjaciółka, cały czas przesiadywałyśmy w roomie Usami :D Niestety nie pamiętam żebym Cie spotkała :< Dzięki tejże przyjaciółce, w sumie Cie poznałam, już dawno temu. Nie wiem po co to pisze O_o Taka patologia...
OdpowiedzUsuńNie ważne, szczęścia życzę ^^ !
Jesteście najsłodszą parą jaką kiedykolwiek widziałam *w* Gratuluję wam bardzo i życzę dużo szczęścia, miłości i wytrwałości ^^ No i muszę przyznać, że trochę wam zazdroszczę xD Pozdrawiam was milutko <33
OdpowiedzUsuńJak słodko *u*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie ♥ *klik*
Ja też chce takiego chłopaka, albo w ogóle chłopaka ;------;
OdpowiedzUsuńOmo... tacy uroczy ;w; dobrze, że nie przejmowaliście się tym co mówili Ci którzy Wam źle życzyli! Mam nadzieję, że spędzicie ze sobą jeszcze duuuuużo cudownych chwil ♥
OdpowiedzUsuńDużo szczęścia i wytrwałości <3
OdpowiedzUsuńMam taką samą kołdre : O
OdpowiedzUsuńŻycze szczęścia w waszym związku , żeby wam się powiodło , i te rysuneczki są śliczne awwwww ^w^
OdpowiedzUsuńNie przepadam za bardzo długimi notkami, ale ta naprawdę mnie wciągnęła, nawet nie wiem kiedy przeczytałam całą ♥
OdpowiedzUsuńJesteście mega uroczy! :3
Życzę Wam jeszcze więcej szczęścia, wytrwałości i wielu wspólnych chwil ^^
Jesteście razem przesłodcy, życzę Wam mnóstwo szczęścia! <3
OdpowiedzUsuńUwielbiam cię Natalia Ślicznie z nim wyglądasz :333 KAWAII >.< Życzę dużooo dużooo szczęścia i wytrwałości :DD
OdpowiedzUsuńOjej, jesteście razem tacy uroczy *w*
OdpowiedzUsuńŻyczę Wam dużo szczęścia, bo wyglądacie na słodką parkę i chociaż na ogół nie przepadam za takimi, to przyjemnie się patrzy na wasze wspólne zdjęcia :3
Urocze C:
OdpowiedzUsuńdobrze się dobraliście :D
OdpowiedzUsuńtaka słodka z was para *-*
Taka urocza historia, awww, jak z mangi shoujo >3<
OdpowiedzUsuńCzy Wy nadal jesteście razem?
OdpowiedzUsuńNie :)
Usuń