Cześć!


Weekend już minął, niestety czeka mnie pracowity tydzień,
sprawdziany i kartkówki... wszystkiego się odechciewa.
Całe szczęście,że niedługo będą ferie. Część notki pisałam wczoraj
w nocy, później dokańczałam ją w szkole na grafice komputerowej, a teraz
wprowadzam ostatnie poprawki w domu. ( ^__^)

Całe szczęście,że niedługo będą ferie. Część notki pisałam wczoraj
w nocy, później dokańczałam ją w szkole na grafice komputerowej, a teraz
wprowadzam ostatnie poprawki w domu. ( ^__^)

Zapewne większość z Was rozebrała już choinki, byliśmy umówieni
na nocię o wigilii więc przypomnę troszkę Wam tamten świąteczny wieczór. (。^ ω ^。)
Wigilię spędzaliśmy u babci. Około godziny 16:00 pojechaliśmy do niej razem z rodzicami.
Pod choinką czekały już na nas prezenty, ale mogliśmy je otworzyć tylko wtedy
gdy pojawi się św. Mikołaj. A tak wyglądała choinka babci:
Moja babcia bardzo smacznie gotuje. Bardzo lubię grzyby
w panierce i jej pierogi z kapustą i grzybami. Jak zwykle brałam dokładkę
barszczu z uszkami. Tuż po kolacji odwiedził nas św. Mikołaj, czyli mój
brat cioteczny Szymon.

Jego mała siostra Alicja od razu poznała, że to jej brat, hahaha.

Każdy dostał prezent. Pamiętam tylko, że Szymon dostał grę na PS3, dziadek sweter,
babcia krem do twarzy, moi rodzice pieniądze a Alicja grę Hello Kitty i zestaw muzyczny.

Ja dostałam prezent w przeddzień wigilii, cała rodzina złożyła się po
100zł i kupili mi malutkiego pieska shih-tzu. Na początku byłam
rozczarowana, bo było to dla mnie wielkie zaskoczenie.
Mam słabość do białych, kudłatych zwierzątek. Każdy z nas ma swojego faworyta,
w moim przypadku był to maltańczyk, którego przez cały rok pokazywałam rodzicom.
Prosiłam, by pomogli mi na niego zaoszczędzić.Obiecali mi, że pomogą, byłam
taka szczęśliwa. Jednak obietnicy nie dotrzymali i podjęli decyzję za mnie, biorąc psa
którego sami wybrali. Na początku nie ukrywałam mojej złości i smutku. Byłam wtedy
zła, bo musiałam pogodzić się z wiadomością że wymarzonego psa przez najbliższe lata nie będę
mogła mieć, bo dostałam takiego, którego wybrali rodzice. Po prostu chciałam mieć
satysfakcję z tego, że sama zaoszczędziłam na psa którego chciałam, a tu mój plan się rozpadł.
w moim przypadku był to maltańczyk, którego przez cały rok pokazywałam rodzicom.
Prosiłam, by pomogli mi na niego zaoszczędzić.Obiecali mi, że pomogą, byłam
taka szczęśliwa. Jednak obietnicy nie dotrzymali i podjęli decyzję za mnie, biorąc psa
którego sami wybrali. Na początku nie ukrywałam mojej złości i smutku. Byłam wtedy
zła, bo musiałam pogodzić się z wiadomością że wymarzonego psa przez najbliższe lata nie będę
mogła mieć, bo dostałam takiego, którego wybrali rodzice. Po prostu chciałam mieć
satysfakcję z tego, że sama zaoszczędziłam na psa którego chciałam, a tu mój plan się rozpadł.

Przez pierwsze dni w moim domu były sprzeczki przez psa. Rodzice uważali, że nie doceniam
ich prezentu i że wcale a wcale nie podoba mi się pies. Nie spuszczali go z oczu,
zajmowali się nim i go pilnowali, a kiedy ja chciałam się nim zająć, oni zawsze byli
pierwsi i mówili że nie potrzebują żadnej pomocy. Wyszłam na najgorszą.
Stwierdzili że piesek wcale mnie nie obchodzi i że im nie pomagam.
Straszyli, że oddadzą/sprzedadzą psa. Mama przedstawiała mnie innym w złym świetle,
przez co moje zaufanie do niej diametralnie spadło i znów powstały sprzeczki.
Jest mi troszkę trudno, ponieważ uwielbiam samotność. Dziwne dla mnie jest to, że już
nigdy nie zostanę sama w domu bo będzie ze mną pies ale teraz już się przyzwyczaiłam
się do tej sytuacji. To jest mój pierwszy w życiu pies, nie dziwię się że tak właśnie
reaguję. Pies to dla mnie niecodzienna rzecz. Tak więc Pana pieska nazwałam Pocky.
Ma już 3 miesiące. Bardzo go kocham, jest uroczy. Nigdy nie pozwolę go oddać.
nigdy nie zostanę sama w domu bo będzie ze mną pies ale teraz już się przyzwyczaiłam
się do tej sytuacji. To jest mój pierwszy w życiu pies, nie dziwię się że tak właśnie
reaguję. Pies to dla mnie niecodzienna rzecz. Tak więc Pana pieska nazwałam Pocky.
Ma już 3 miesiące. Bardzo go kocham, jest uroczy. Nigdy nie pozwolę go oddać.

Inspiracja do imienia?
Japońskie pałeczki z polewą.



Pies dostał uroczą wyprawkę. Piszczące zabawki, misia i różowe legowisko.
Oprócz psa dostałam troszkę pieniędzy, słodycze między innymi Tofiffee, ulubione cukierki
Kinder Shoko Bons i urocze pudełeczko z kotkami o którym Wam już pisałam:
Rodzice razem z internetem LTE
Kinder Shoko Bons i urocze pudełeczko z kotkami o którym Wam już pisałam:
Pokrywka:
Z boku:
Rodzice razem z internetem LTE
dostali w ofercie za 1 zł białego tableta ACER, którego dali mi na wigilii.
Byłam nim bardzo zaskoczona! Nie spodziewałam się go.
Byłam nim bardzo zaskoczona! Nie spodziewałam się go.
Następnego dnia pojechaliśmy do drugiej babci.

Na wigilię byłam ubrana w creepersy z krzyżem, białe fake-zakolanówki,
niebieskie spodenki z koronką i koralikami i sweterek z kokardami.
Do tego kołnierzyk, przypinkę z kotem i spinkę trupią łapkę.
Pokażę Wam kiedyś pełną stylizację.

Ogólnie gwiazdkę uważam za udaną.
Pozdrawiam :3




















Super nocia Usami *-* Uwielbiam czytac twoje notki.
OdpowiedzUsuńcieszę się :)
OdpowiedzUsuńSuper nocia zresztą jak zawsze ;* a, Usamisiu, zrób proszę nam notkę o dollfie i spróbuj się wystylizować na dollfie oraz powstawiać swoje zdjęcia jako dolffie w notce o dolffie ;D
OdpowiedzUsuńjuż dodawałam taką notkę :D
UsuńCo to za szlachta, żeby dostawać na święta grę na PS3 ;-;
OdpowiedzUsuń?
UsuńPiesek jest uroczy ^.^
OdpowiedzUsuńCudny piesio ♥ Alicja taka słodka i ma śliczne imię! :>
OdpowiedzUsuńCudowny piesek też mam shi-tsu to wielkie pieszczochy :* Dbaj o niego *w*
OdpowiedzUsuńSkąd ten piękny sweterek? ^O^
OdpowiedzUsuńnew yorker :3
UsuńCzy ten sweterek jest jeszcze w NY ? :3 Jesteś w nim taka słodka *♡*
OdpowiedzUsuńMoże dodasz notkę np. Jak zamiawiac z zagranicy? Czy płacisz w złotówkach czy w innej walucie? Takie rady i instrukcje. :)
OdpowiedzUsuńA notka cudna ;P
I jak płacić? Jak korzystać z paypal? Jak ktoś nie ma paypal , to jak go założyć itp. Przemyśl to sobie :)
Usuńtak, myslalm o tym i na pewno takowa bedzie kiedys, jednak przy takiej notce potrzebowalabym pomocy 'specjalisty od zamowien', i duzo pracy musialabym w to wlozyc
Usuńjaki słodki piesek *_*
OdpowiedzUsuńPrzeuroczego psiaka masz. Też uwielbiam maltańczyki i sama będę miała owego białego psiaka na wiosnę w domu, mimo iż trochę się waham nad shih tzu, ale jednak raczej biała perełka ^ ^.
OdpowiedzUsuńI cieszę się, ze na święta nie wybrałam jednak psa, bo z początku chciałam Yorka! ;; cale szczęście wolałam albumy exo c:
http://my-k-pop-world.blogspot.com/
Nie rozumiem po co w ogóle obchodzisz to święto pod nazwą "Wigilia" skoro chodzi ci tylko o prezenty. Poświęciłaś im całą notkę. Dla mnie jako katoliczki jest to po prostu obraza, puste podejście do tych pięknych i magicznych Świąt Bożego Narodzenia .Zachowałaś się niedojrzale jak na moją rówieśniczkę :/ Pokój z Tobą .Nara.
OdpowiedzUsuńNie jestem katoliczką. Obchodzę wszystkie święta ze względu na rodzinę. Mogłabym nic nie dostać. Poświęciłam większość notki prezentom bo dostałam wiele pytań typu : 'pokaż prezenty', 'co dostałaś'.
UsuńUsami, sądząc po twoim podejściu do zwierzaka jesteś rozwydrzona. Traktujesz psa jak przedmiot (albo raczej traktowałaś). Tak na prawdę każdy pies potrzebuje miłości i ciepła, a nie tylko te rasowe. Dąsając się o dostałaś pieska shih-tzu, a nie maltańczyka zachowałaś się bardzo dziecinnie. Nie chcę być złośliwa, ale tak uważam. Pewnie ten komentarz zostanie negatywnie odebrany, no cóż... bywa.
OdpowiedzUsuń