Wreszcie majówka i wolne.
Nic mnie tak nie uszczęśliwia jak dni wolne od szkoły.
Niedługo (6-9 maja) mam plener malarski z dwoma klasami plastycznymi,
pojedziemy do Łowicza, Łodzi, Żelazowej Woli...
Plan mojej wycieczki jest na grupie czytelników, już zdążyłam się
umówić z paroma osobami! Jestem taka szczęśliwa, że będę mogła
przytulić chociażby jednego czytelnika. W zasadzie to nie chce mi się tam jechać,
ale świadomość że ktoś z moich fanatyków chce mnie zobaczyć sprawia,
że już nie mogę się doczekać pleneru i spotkania!
ale świadomość że ktoś z moich fanatyków chce mnie zobaczyć sprawia,
że już nie mogę się doczekać pleneru i spotkania!
Przed plenerem dodam jeszcze notkę, a po plenerze zdam Wam
oczywiście relacje i dam parę zdjęć.
Dzisiaj rano mama podwoziła mnie do szkoły, patrzymy przez
okno samochodu, a tam wszyscy ubrani na galowo.
Wysiadłam i zaczepiłam koleżankę, dlaczego dziś obowiązuje taki
strój, no i okazało się że jest jakieś przedstawienie.
Ja na śmierć o tym zapomniałam, wróciłam do samochodu i dostałam
ochrzan od mamy. Z racji tego, że była już 7:55, nie zdążyłabym zajechać do domu
i się przebrać, więc pojechałyśmy do miasta zrobić zakupy,
miałam karę za moje zapominalstwo i musiałam sprzątać cały dom...

Strasznie dzisiaj ciepło, w tej chwili rodzice pracują na podwórku.
Chwilę temu bawiłam się z Pockym, rzucałam mu piłkę a on mi ją przynosił.
Przez nieuwagę trafiłam w wiszącą jemiołę i się posypała. Odkurzyłam
i kontynuowałam zabawę, ganiałam się z psem i wywróciłam się na schodach.
Nie wiem co się dzisiaj dzieje hahaha.
Słucham muzyki i przeglądałam właśnie aukcje na facebookowej grupie
poświęconej sprzedaży rzeczy i ubrań w stylu visual-kei, lolita itp.
Znalazłam fajny visualski naszyjnik-krzyż w okazyjnej cenie, wysłałam linka
Mariuszowi i od razu musiałam go zamawiać, haha.
Ma on nadzieję że jeszcze nie jest wykupiony przez kogoś innego.

Był dzisiaj o 16:00 odcinek "Rozmów w toku", w którym
wzięły udział osoby ubierające się inaczej. Pamiętacie może wcześniej,
bo pisałam na blogu, że byłam właśnie zaproszona do tego odcinka.
Podziwiam wszystkich uczestników, prezentowali się całkiem fajnie,
jednak po obejrzeniu programu dowiedziałam się z ask'owego profilu osoby która
występowała w tym odcinku, że wykreowali ją na wielką gwiazdę, pomalowali i ubrali
tak, jak chcą. Żenuje mnie to, że są zdolni do tego, by wszystko sfałszować, skłamać,
zrobić z uczestników zjawisko i ich ośmieszać dlatego, bo zależy im na oglądalności.
Pomyślałam sobie, że dobrze zrobiłam odmawiając dziennikarce.
Nie dam się kreować i ustawiać dla korzyści jakiegoś programu.
Troszkę śmieszne jest to, że ludzie oglądają takie kłamstwa, takie właśnie talk-showy,
które są prawie że całkowicie wyreżyserowane i sfałszowane, no ale cóż. To jest telewizja...
Myślę, że inaczej by było, gdybym mogła ubrać się tak, jak chce i mówić to co chcę.
Wtedy może skorzystałabym z propozycji.
Mam zaległą recenzję jednej sukienki od Choies,
Dostałam ją niecałe dwa tygodnie temu w końcu dzisiaj jestem zmuszona ją zrobić.
Przepraszam że zdjęcia się różnią, ale mój aparat w telefonie szwankuje...
Tak więc zaczynam.
Rzecz, którą będę recenzować będzie taka fioletowa sukienka z cekinowym kołnierzem
(link na obrazku):
Sukienka jest wykonana z poliestru. Posiada dwie warstwy.
Z tyłu gumka i metka od środka.
Kołnierzyk z cekinów jest przyszyty do sukienki, z boku się ją rozpina suwakiem,
rękawy są ozdobnie pomarszczone, cała sukienka jest w kropeczki.
Podoba mi się ta sukienka, wygląda jak sukienka księżniczki.
Nie doszukałam się za specjalnie żadnego defektu.

Sklep Choies jest bardzo fajny, można tam znaleźć wiele ubrań także dla mężczyzn.
W tej chwili muszę iść się wykąpać, więc się żegnam.
Pozdrawiam Was!
Nie mam planów na majówkę, ale mam nadzieję ze wy ją fajnie spędzicie!
Dostałam wiele pozytywnych komentarzy na temat nowego wyglądu bloga,
bardzo Wam za to dziękuję, kochani!





